Do M. S. Szczepkina

A wróżże mi, wróżu siwy,Stary druhu, drogi!Ty już serce swe zamknąłeś,Ja jeszcze nie mogę...

Ja nie mogę chaty swojej 5Spalonej rujnowaćI nie mogę serca swegoŻywego pochować!...Może wróci się nadzieja

Ze łzą jako z wodą 10Cudotwórczą, czarodziejską,Wiekuiście młodą;Może wróci się zimowaćNa pogorzelisku,

Odbuduje i roznieci 15Wygasłe ognisko.Może chatę tę uprzątnie,Światło w niej zaświeci,Może ockną się tam jeszcze

Pieśni, moje dzieci, 20Może jeszcze sobie z niemiPotęsknię, popłaczę,Może jeszcze słońce prawdyJak przez sen zobaczę!

Bądźże bratem! Chociaż odurz, 25A powiedz, co robić:Czy modlić się, czy martwić się,Czy głowę mam rozbić?

Comments

Loading comments…