Szewczenko)

Dumka III (Kondratowicz

Och! nie znacie, och! nie wiecie,Jak sierocie źle na świecie!Bo nie weźmie nikt w opiekę,Chyba z góry wskoczyć w rzekę.Jużbym skończył dni te moje,Lecz się kary Boskiej boję;Jużbym dawno zgnił w topieli,Jużby ludzie zapomnieli.U jednego dobra dola,Bujne kłosy zbiera z pola:Moja dola tylko mami,Gdzieś się błąka za morzami.Dobrze temu bogaczowi,Go go wszyscy znać gotowi:Gdy kto spotka mnie nędzarza,To i na twarz nie uważa.Bogatego, choć szkarada,Otacza pochlebstw gromada:Ja choć wzdycham do dziewoi,Ze mnie tylko żarty stroi.Czyż ja, dziewczę! nie dość młody?Czy mi pięknej brak urody?Czy nie kocham cię z zapałem?Czy, ja z ciebie żartowałem?...Kochaj sobie, kochaj śmiało,Kogo serce twe wybrało;Lecz poszanuj me kochanie,Gdy ci kiedy w myślach stanie.A ja pójdę w cudzą stronęJątrzyć serce rozżalone,

I tęsknotą serce spalę,Jako listek na upale.Smutny Kozak poszedł drogą,Nie zostawił tu nikogo;Szukał doli, co popieści,I zaginął gdzieś bez wieści.Umierając ludzi pyta,Gdzie tam Boże słonko świta?Och! nie znacie, och! nie wiecie,Jak sierocie źle na świecie!

Comments

Loading comments…