Jak za podatek łach ostatni…
JAK ZA PODATEK ŁACH OSTATNI…
Jak za podatek łach ostatniZagrabiać przyszła w moje progiZ jesienią nuda. Losie srogi!Gdzie skryć się, jak tu wybrnąć z matni?
Co począć? Na nic i włóczęgaW samotnem czółnie po Aralu,I na nic cały połów żalu,Te wszystkie wiersze i mitręga.
Nakłopociłem się niemało,Chowając wszystkie swe manatki:Wspomnienia, grzechy i przepadki,We wiersz, w ten tajnik mój pod skałą…
Myślałem: nudę może zmylę!…Przeklęty ździerca — lezie gwałtem,Zagrabia duszę mi ryczałtem,I nie zostawia krzty — i tyle!…
Comments
Loading comments…