Minęła młodość

Minęła młodość... Od nadzieiChłodnego wiatru podmuch wieje,Nadchodzi zima... Zima już!Samotny siedzisz sobie, bracie,

W swej nieogrzanej, pustej chacie — 5Ani odezwać się do kogo,Ani poradzić się... Nikogo,Nikogo tutaj niemasz już!Siedź tedy sam, póki nadzieja

Okłamie durnia i ośmieje, 10Póki ci oczy skuje mróz,A harde dumy tak rozwieje,Jak śnieg po stepie... Dzień radosny,Dzień wiosny nie zawita, nie;

Zielenią sadu nie odzieje 15I nie odnowi twej nadziei,I pieśni wolnej nie wypuściZ więziennych, ciemnych tych czeluściNa wolny przestwór! A więc cóż?...Siedź i nie czekaj na nic już!...

Comments

Loading comments…