Na jedno mi…
NA JEDNO MI…
Na jedno mi, czy w UkrainęNieść brzemię życia każe Bóg,Czy kiedy wspomną tam, że ginęW śniegowych zaspach obcych włók —Na jedno mi, jam próżen trwóg!
W niewoli wzrosłem, cierpiąc rany,I, żalem swoich niepłakany,W niewoli umrę, łkając w szloch.Wziąć wszystko mi w mogilny loch!Ślad nawet nikły po mnie zginieNa naszej sławnej Ukrainie,Na tej nie swojej naszej ziemi.I nigdy ojce, ucząc syny,Nie rzekną dziecku: „Módl się, dziecię!Za wyzwolenie UkrainyZamęczon był w dalekim świecie.“
Na jedno mi, czy kto pacierzeSłać będzie w rocznicowe dnie…Lecz wiem: nie jedno mi, o nie,Że matkę uśpią źli szalbierze,I wreszcie, okradzioną w śnie,Pożoga ją z uśpienia zbudzi…Och, nie na jedno to mi, nie!
Comments
Loading comments…