Ostatnia róża lata
Translated by Jan Kasprowicz
Ostatniej róży lataSamotny płonie kwiat;Odeszły ją towarzyszki,Zagasł ich wdzięk i zbladł.Żadna się nie nachyli,By ją całować w skroń,Zrumienić się jej rumieńcem,Oddać jej woń za woń.
Nie będzie schnął w pustkowiuTwój krzew samotny ten!
Gdy inne już posnęły,I ty zapadnij w sen!Pozrywam ja twe listki,Rozrzucę je na ścieg,Gdzie drogich przyjaciółekZwarzony pokos legł.
I ja tak niechaj zginę,Gdy przyjaźń znajdzie kres,Gdy jasny krąg miłościZmieni się w krople łez;Gdy wierne serce zamrze,A słodkie pójdzie już,Któż chciałby jeszcze zostaćW tym świecie mgieł i burz?...
Comments
Loading comments…