Do Pani T.

Translated from French by Bruno Kiciński

Pani! tylu wdziękami błyszczysz i ujmujesz,Śpiéw twój tak jest przyjemny, i tańcem czarujeszZ taką zwycięzką ponętą,Tak powabne wejrzenie wilży twą źrenicę,I w całéj twéj osobie coś tak niepojętą,Tak słodką wznieca tęschnicę,

Iż kiedy, młoda gwiazdo! zjawisz się na niebieNaszém, i czarownego twojego uśmiéchuBlask rozrzucasz w koło siebie,Wtedy jak ptak przed zorzą, tak drży nasze serce,A czucie tkliwe, w skrytéj zatlone iskierce,Nucić zniewala po cichu.

Ty jednak o tém nie wiész; bo twą duszę stałą,Wdzięk niewinnéj skromności czarownie osłonił,I anioł, w straż którego niebo cię oddało,Przed którym żadna myśl twa nie jest skryta,Nigdy się jeszcze z wstydu niezapłonił,Choć w twém sercu ciągle czyta.

Comments

Loading comments…