Wieczór cichy, głęboki...
Translated from French by Zenon Przesmycki
Wieczór cichy, głęboki nad krajem zapada.Usiądźmy, córko. Światłość zórz zachodnich bladaBarwi arkadę mostu mdłym odcieniem róży.
Młotom z kuźni dalekiej dzwon wieczorny wtórzy.
Bóg na dzwonie, a człowiek na kowadła śpiżyWykuwają to samo, i gwiazda tam wyżéjRozbłyska razem z ogniem w chatynce nędzarza.
Los nasz, widzisz me dziecko, cały się wyrażaW tych dwóch dźwiękach, dwóch głosach surowej potęgi;Oba wiodą człowieka przez tajemnic kręgi,Wskazują cel, ster w drodze, z której się nie wraca.Dzwon powiada: modlitwa! a kowadło —: praca!
Comments
Loading comments…