Ojczyzna
Translated from English by Jan Kasprowicz
Pieśń ostatniego mistrela
Żyje gdzie człek tak martwej duszy,Że go Ojczyzna nie poruszy?Że nie zawoła: „To rodzonyKraj mój“? Że serce mu nie płonie,Gdy na rodzinnym swym zagonieStanął rzuciwszy cudze strony?Jeśli gdzie żyje dusza taka,Nie dla niej będzie pieśń śpiewaka!Wszelkie tytuły tego człeka,Dumne nazwisko, bogactw rzeka,Ogromna władza, skarb bez granic,To wszystko będzie całkiem na nic,
Jeżeli tem samolub włada.Nędzarz, swe imię wnet postrada,Umrze podwójnie, prochem będzie,Z którego powstał na obrzędzieNikt mu pogrzebnym nie zanuci,Żaden się k’niemu żal nie zwróci.
O Kaledonjo, groźna, dzika,Ty matko piewcy-pacholika,Ty kraju rzek i gór i wrzosów,Kraju mych ojców!... Od twych losówKtóż mnie oderwie? Czyjeż ręceStargają węzły te dziecięce,Co tak mnie łączą z twemi brzegi.Dziś, gdy rozważam spraw szeregiDobrze mi znanych, kiedy o temMyślę, co było, a z powrotemJuż mnie nie spotka, mymi druhySą li twe rzeki, bór twój głuchy:Najbardziej je też kocham, zda się,W zła największego gorzkim czasie...Niech nad Yarrovu rzeką chodzę,Choć opuściły mnie tu wodze;Niech mnie Ettriku wiew ogarnie,Choć lica moje zwiędły marnie;Niech u Tewiotu spocznę Ściany!Choć bard tu jestem zapomniany,Tutaj chcę wydać dech znękany.
Comments
Loading comments…